trawka brzuszkowa

Wpis

środa, 04 maja 2011

"Trawka brzuszkowa", czyli odlot na wysokich obcasach


 


Debiutancka powieść Agnieszki Wypych pod tytułem „Trawka brzuszkowa” z całą pewnością nie nadaje się do lektury w tramwaju czy w autobusie, ponieważ po przeczytaniu pierwszych zdań odlatujemy wraz z jej główną bohaterką co najmniej na drugi krąg i na przystanek już raczej nie wracamy.

 

Nie będę zdradzał, w jaki sposób na wstępie Agni odmienia się przez przypadki, nawiązując do słynnej odmiany Gombrowicza przez dni tygodnia, ale zapewniam, że nieprzypadkowo jej imię oznacza w sanskrycie ogień. I rzeczywiście w wielu epizodach jest ona naprawdę jak ogień: zmysłowa, namiętna i spragniona miłosnych uniesień. Na dodatek poza szczęściem w miłości żadnego sensu istnienia nie dostrzega i nie zamierza ujrzeć. Sęk w tym, że ma poważny problem z mężczyznami, a zwłaszcza ze znalezieniem swojego ideału.

 

Większość pięknych i wykształconych Polek jakoś próbuje sobie radzić z tym zagadnieniem (pozdrawiam bywalczynie sąsiedniego cafe.pl), ale Agni jest inna, zwłaszcza, że nie interesują jej namiastki i półprodukty. Ogarnia ją więc niemoc i zwątpienie. W rzeczywistości już nie szuka, tylko czeka na wyśnionego mężczyznę i nieustannie o nim marzy, pogrążając się w nieznośniej depresji. Kiedy wydaje się, że nie ma już dla niej ratunku, wpada na oryginalny pomysł „ustawiania swej czułości”. Polega on na tym, że zastawia sidła na tego jedynego, nim ten mężczyzna się pojawi, ale zastawia je w swojej głowie. Wprowadza się w ten stan, aby poczuć dreszcz podniecenia i zbudować pomost pomiędzy swoim marzeniem o miłości a  realnym światem. To ustawianie czułości bywa zabawne i przejmujące, a z pewnością pełne wdzięku. Czasami Agni używa do tego celu numerologii, kamiennych serduszek, gier językowych, mydlanych nut, a nawet trąby słonia, ale w tle pojawiają się dalekie echa rozmyślań personalistów, Platona, Pitagorsa, Kartezjusza, Heideggera czy Bubera. Oddając się swoim poszukiwaniom, nie stroni też od wyrafinowanych i subtelnych zarazem fantazji erotycznych, jakich w polskiej literaturze nie sposób uświadczyć. Nic więc dziwnego, że po takich zabiegach na horyzoncie Agni pojawia się prawdziwy książę z bajki, który z czasem nabiera coraz bardziej realnych kształtów…

 

Jeśli jednak nawet Agni jest współczesnym Kopciuszkiem, to reprezentuje największy poziom EQ w tej kategorii istot. Jak się bowiem okazuje - siła pragnień, wyobraźnia i intelekt wcale nie stoją na straconych pozycjach w starciu z grozą kobiecej samotności, przynajmniej w prozie Agnieszki Wypych. Zapewnie dzieje się tak w znacznej mierze dlatego, że autorka patrzy na ten problem z mądrością i dystansem krakowskiego filozofa, którym jest na co dzień. W każdym razie, jako filozof ma jeszcze dwa atuty: po pierwsze – nie tylko po mistrzowsku posługuje się językiem literackim, ale jeszcze nadaje mu rzadko spotykany powiew świeżości i kreatywności, a po drugie – nie jest feministką.

 

 

Trawka brzuszkowa
Agnieszka Wypych
Stron 124, format B5, cena 39 zł
ISBN 978-83-60912-05-8

kwiecień 2011

Wydawnictwo MEDD

 



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
enmedd
Czas publikacji:
środa, 04 maja 2011 01:06

Polecane wpisy